-Słonko, omawialysmy to, mam pracę i musze jechać by zarobić na jedzenie - tłumaczyła -A nie możesz pracować przez intermet?
-Jak można tak caly czas pracować? - zapytala i juz była ubrana w buty
-No proszę! - krzyknęła trzynasto letnia dziewczyna już bardziej przekonywująco
-Aiko, musze iść, nie zawracaj mi głowy, dobrze? - zapytala i wyciągnęła kurtkę
-Eh... ale wróć! - krzyknęła
-Jak miałabym nie wrócić do domu? - powiedziała i zasunela juz zamek od kurtki
-Eh... dobrze, wierzę Ci, ale pamiętaj o mnie! - krzyknęła
-Dobrze, a kiedyś nie pamiętałam?
-Dobrze... papa, mamo! - krzyknęła błekitno włosa
-Do widzenia, skarbie - powiedziała i ucalowala dziewczynę, a po chwili wyszła. Aiko wyszła jeszcze na zewnątrz zobaczyć, czy mama dobrze jedzie, a przynajmniej w dobrą stronę i popatrzec jeszcze na mamę, która jedzie na miesiąc do pracy... Zanim matka dziewczynki weszła do samochodu, nie wiadomo czemu leżała na ulicy.
-Mamo? - zapytala cichutko dziewczyna, a nagle jej mama zaczynała krwawic... - Mamo! - krzyknęła, lecz bała się, że zaraz ona będzie w takim stanie. Sprawcą zabicia matki dziewczynki byli trzej chłopaków w maskach... to był istny koszmar dla dziewczynki. Pobiegła szybko do swojego pokoju i schowała się pod łóżkiem... nie czekając na jakąś pomoc...
-Nie nawidze swojego życia - mówiła - Nie nawidze tego świata. Nie nawidze rzeczywistości... Nie nawidze chłopaków... Nie chce juz w ogóle żyć! - krzyknęła, wie, że jak zaśnie i nikt jej nie pomoże, to będzie w piekle, ale jak nie znajdą jej... Aiko ma dużego pecha, wiec prędzej, czy później ją znajdą... Dziewczyna zasnęła.
-Gdzie ja jestem? - zapytala Polka, nie była pod łóżkiem, była na ziemi, żółtej ziemi...
Witaj :) Jest to prolog, który bardziej wam wyjaśni o czyme będą moje opowiadania i ogólnie cały blog :) Rozdział będzie za nie długo ;)
KOMENTUJESZ --> MOTYWUJESZ :)
Bardzo fajny blog.Czekam na nexta.
OdpowiedzUsuń