Wyciągnęłam swój miecz i poraz pierwszy... no nie poraz pierwszy... zaczełam nawalać jak szalona, przecież jestem szalona...
-Spokojnie! - krzyknęła Tinia
-Ależ jestem spokojna... - powiedzialam i nie przestawałam nawalać
-E! Bo obie tu będziemy zaraz niepełnosprawne jak będziesz tak robiła nadal! - krzyknęła, jak? Jak?
-Yhy... - Nie przestałam
-PRZESTAŃ! - krzyknęła i wytrąciła mi miecz
-Dobra, dobra... nie bulwersul się - powiedziałam, wziełam miecz i schowałam... Stałam sobie spokojnie i rozglądałam sie... ten świat, był moją wyobraźnią... raczej nie... Ciągle słyszę "Odłóż to!", "Krzywdę sobie tym zrobisz!", "Bo będziesz miała szlaban!", "Chyba coś powiedziałam?!", "Ah... Odkładaj to idiotko!" ... nawet ten świat się nie zmienił... ciągle mam wizję... ciągle... może dlatego, że ten świat, mi przypomina... moje życie? Moje chwilę... których po obudzeniu się w tym świecie, nie pamiętałam, a raczej zapomniałam?
*Wizja*
-Mamo? Mamo! - krzyczała dziewczynka. Znajdowała się w długim, ciemnym tunelu... Sama... w ciemności... Bardzo przypominałam tą dziewczynkę... a chwila, raczej byłam to ja... Właśnie ja tam stałam... - MAMO! - darłam się... ktoś mnie śledzi... ktoś chce mnie napaść... Biegnę w zdłuż tunelu, widze światło krzęrzyca... wychodzę... znalazlam jakąś niebieską linę... w ogóle byłam cała czarna... Prawie goła...
Wzięłam tą linę... może mi się przyda...
-TU! - krzyknął jakiś głos
*Koniec Wizji*
-Aiko! - krzyknęła Tinia
-No co?! - krzyknęłam i obudziłam się
-Wołam Cię setny raz! - krzyknęła, a ja udawałam, że spałam.. -AIKO! - wrzasnęła, że było ją słychać, nawet pewnie w realu...
-Zakmnij się... - powiedziałam, usłyszałam jak ktoś tu idzię... obejrzałam się za siebie i ujrzałam teraz potwory... ale ludzi!
-Tu! - krzyknął jeden z nich i pobiegli na nas... wyciągnęłam miecz razem z Tinią i zaczełyśmy z nimi walkę...
Jeden przygniutł mnie do ziemi, nie wiadomo, czy w tym świecie jest szansa na odrodzenie się... ale pewnie nie... lub przy szczęściu tak, lecz nie chce sprawdzać...
-Ah! - weschnęłam... miałam tej walki po dziurki w nosie, lecz i tak to był początek... Tinia odepchnęła gościa i pozwoliłam mi z nim ,,skończyć'', bym tylko potrafiła... lecz miecz w moich łapskach, potrafi nawet zranić mnie, choć taka okazja może mi się ponownie na trafić... No więc niech będzie. Wziełam miecz i ruszyłam na ,,gostka''... krew się polała, ale tym razem nie moja, więc... powiedzmy, że byłam szczęśliwa... a przynajmniej na zabijaniu polegał ten świat...
[15:52]
I tak po... długiej walce? Nie wiem jak w tym świecie jest odmierzany czas... Aha, mam zegar w MENU... świetnie, że nikt mnie nie poinformował. Było widać mrok i zachodzące... słońce? No dobra... to chyba śłońce, bo jeszcze daje swiatło. Było widać także... chyba księżyć... a pozatym co ja tam wiem? Niech będzie tak i tak... Ten świat bardzo przypominał mi zło, rzeczywistość i... mroczność? Tak, mroczność jak najbardziej do tego pasuje. Najbardziej zastanawiają mnie te wizję, nigdy ich nie miałam w prawdziwym świecie, lecz czemu mam tutaj? Może ten świat mi je daje? Może... ah, za dużo myślę... choć myślenie daje mi przewagę i energie fizyczną? Dobra, dobra, niech będzie... ja już nie myślę...
-Eh... - powiedziałam - Ah... - powiedziałam...
Nie potrafię nie myśleć!
Ciągle mnie zastanawia, co z nami będzie? [...]
To Be Continued...
The End
I kolejny rozdział... nie taki długi, lecz ważne, że jest... pisałam go bardzo długo. Z... kilka dni? Mniej więcej, ale i tak wena mnie rozsadza, mam jej dużo, ale nie chce mi się pisać. Jeszcze przepisywanie Rozdziału 2 z 1 Tomu Kod Lyoko na KodLive... toż to jest 14 stron i jeszcze kilka! Potrzebowałabym dodatkowej pary rąk. Lecz są ferie :D Będę miała na wszystko [cenzura], oprócz oczywiście blogów, więc... jestem zmęczona :/ Kończę, bo zaraz 1000 słów poświęce na porzegnaniu, a chwila... jest chyba prawie 500 słów XD Więc kończę :) I teraz ,,popracuje'' nad blogiem KodLive :)
Komentujesz i dajesz 1+ --> Motywujesz XD
Ala


