piątek, 30 stycznia 2015

02. ,,Ludzie"

[14:21]

Wyciągnęłam swój miecz i poraz pierwszy... no nie poraz pierwszy... zaczełam nawalać jak szalona, przecież jestem szalona...
-Spokojnie! - krzyknęła Tinia
-Ależ jestem spokojna... - powiedzialam i nie przestawałam nawalać
-E! Bo obie tu będziemy zaraz niepełnosprawne jak będziesz tak robiła nadal! - krzyknęła, jak? Jak?
-Yhy... - Nie przestałam
-PRZESTAŃ! - krzyknęła i wytrąciła mi miecz
-Dobra, dobra... nie bulwersul się - powiedziałam, wziełam miecz i schowałam... Stałam sobie spokojnie i rozglądałam sie... ten świat, był moją wyobraźnią... raczej nie... Ciągle słyszę "Odłóż to!", "Krzywdę sobie tym zrobisz!", "Bo będziesz miała szlaban!", "Chyba coś powiedziałam?!", "Ah... Odkładaj to idiotko!" ... nawet ten świat się nie zmienił... ciągle mam wizję... ciągle... może dlatego, że ten świat, mi przypomina... moje życie? Moje chwilę... których po obudzeniu się w tym świecie, nie pamiętałam, a raczej zapomniałam?

*Wizja*

-Mamo? Mamo! - krzyczała dziewczynka. Znajdowała się w długim, ciemnym tunelu... Sama... w ciemności... Bardzo przypominałam tą dziewczynkę... a chwila, raczej byłam to ja... Właśnie ja tam stałam... - MAMO! - darłam się... ktoś mnie śledzi... ktoś chce mnie napaść... Biegnę w zdłuż tunelu, widze światło krzęrzyca... wychodzę... znalazlam jakąś niebieską linę... w ogóle byłam cała czarna... Prawie goła...              
Wzięłam tą linę... może mi się przyda...
-TU! - krzyknął jakiś głos

*Koniec Wizji*

-Aiko! - krzyknęła Tinia
-No co?! - krzyknęłam i obudziłam się
-Wołam Cię setny raz! - krzyknęła, a ja udawałam, że spałam.. -AIKO! - wrzasnęła, że było ją słychać, nawet pewnie w realu...
-Zakmnij się... - powiedziałam, usłyszałam jak ktoś tu idzię... obejrzałam się za siebie i ujrzałam teraz potwory... ale ludzi!
-Tu! - krzyknął jeden  z nich i pobiegli na nas... wyciągnęłam miecz razem z Tinią i zaczełyśmy z nimi walkę...
Jeden przygniutł mnie do ziemi, nie wiadomo, czy w tym świecie jest szansa na odrodzenie się... ale pewnie nie... lub przy szczęściu tak, lecz nie chce sprawdzać...
-Ah! - weschnęłam... miałam tej walki po dziurki w nosie, lecz i tak to był początek... Tinia odepchnęła gościa i pozwoliłam mi z nim ,,skończyć'', bym tylko potrafiła... lecz miecz w moich łapskach, potrafi nawet zranić mnie, choć taka okazja może mi się ponownie na trafić... No więc niech będzie. Wziełam miecz i ruszyłam na ,,gostka''... krew się polała, ale tym razem nie moja, więc... powiedzmy, że byłam szczęśliwa... a przynajmniej na zabijaniu polegał ten świat...

=========================================================

[15:52]

I tak po... długiej walce? Nie wiem jak w tym świecie jest odmierzany czas... Aha, mam zegar w MENU... świetnie, że nikt mnie nie poinformował. Było widać mrok i zachodzące... słońce? No dobra... to chyba śłońce, bo jeszcze daje swiatło. Było widać także... chyba księżyć... a pozatym co ja tam wiem? Niech będzie tak i tak... Ten świat bardzo przypominał mi zło, rzeczywistość i... mroczność? Tak, mroczność jak najbardziej do tego pasuje. Najbardziej zastanawiają mnie te wizję, nigdy ich nie miałam w prawdziwym świecie, lecz czemu mam tutaj? Może ten świat mi je daje? Może... ah, za dużo myślę... choć myślenie daje mi przewagę i energie fizyczną? Dobra, dobra, niech będzie... ja już nie myślę...
-Eh... - powiedziałam - Ah... - powiedziałam...
Nie potrafię nie myśleć!
Ciągle mnie zastanawia, co z nami będzie? [...]

To Be Continued...
-------------------------------------------------------------------------------------------------

The End

I kolejny rozdział... nie taki długi, lecz ważne, że jest... pisałam go bardzo długo. Z... kilka dni? Mniej więcej, ale i tak wena mnie rozsadza, mam jej dużo, ale nie chce mi się pisać. Jeszcze przepisywanie Rozdziału 2 z 1 Tomu Kod Lyoko na KodLive... toż to jest 14 stron i jeszcze kilka! Potrzebowałabym dodatkowej pary rąk. Lecz są ferie :D Będę miała na wszystko [cenzura], oprócz oczywiście blogów, więc... jestem zmęczona :/ Kończę, bo zaraz 1000 słów poświęce na porzegnaniu, a chwila... jest chyba prawie 500 słów XD Więc kończę :) I teraz ,,popracuje'' nad blogiem KodLive :)


Komentujesz i dajesz 1+ --> Motywujesz XD



Ala

wtorek, 27 stycznia 2015

01. "Czy tylko mi się wydaje, że ten świat to iluzja?"

/Perspektywa Aiko\ Obejrzałam się do okoła, do pasa miałam włożony miecz... Spojrzałam w kamień, był taki czysty, że mogłam się spokojnie przejrzeć jak w lustrze. Miałam czarne, długie, aż do tyłka włosy.

Czułam się tutaj dość dziwnie, chodź przy najmniej to mi pomoże zapomnieć o rzeczywistości? Ja raczej chce wrócić do rzeczywistości... Co ja gadam? Właśnie pragnęłam końca rzeczywistości. Może uda mi się odnaleźć w tym świecie... albo nie... nie wiem, czy to nawet świat... a co jeśli to rzeczywistosć właśnie pisana mnie?
-Halo? - zapytałam - Jest tu ktoś? - Byłam głupia, ponieważ nie widziałam nikogo w okół mnie, za mną, nade mną, ani obok mnie... chyba, że jestem mądra, ale to się nie sprawiło... może raz, czy dwa? Dobra... nie więcej niż trzy... Pełna Nadziei ruszyłam przed siebie rozglądając się. Może nie był to dobry, a nawet znakomity pomysł, by w obcym ''Świecie,, normalnie sobie iść... może to ci chłopacy... chcą mnie wykączyć umysłowo? A może to mój świat? I żyje tutaj po to bym nie myślała o otaczającej mnie rzeczywistości? Z resztą...
-Hy? - zapytałam, poczułam, że ktoś, a raczej coś mnie śledzi, obserwuje, planuje na mnie atak... To coś było za mną... Nie chciałam się obrócić, bo w tedy zadało by mi to większy ból, wiesz stanęłam i kątem oka zajrzałam... nic strasznego... latająca pszczoła.
-A! - pisnęłam, gdy nagle coś przeleciało nad moją głową. Natychmiast spadłam na podłogę i usłyszałam, że pszczoła z dużą prędkością spada na ziemie.
-Nic Ci nie jest? - zapytała jakaś dziewczyna, ja się obejrzałam, pszczoła zniknęła, a ja zobaczyłam tylko malutki kamień na ziemi. Najprawdopodobniej właśnie ta dziewczyna nim rzuciła i zabiła pszczołę. - Halo? Słyszysz mnie?
-Ah! Tak - krzyknęłam i dopiero teraz wyłoniłam się z myśli, a dziewczyna podała mi rękę, chciała pomóc mi wstać, no więc złapałam się jej - Dziękuję - podziękowałam
-Nie ma za co - powiedziała i uśmiechnęla się. Miała śliczne krótkie błękitne włosy i błękitne ubrania.                    
Bałam się jej trochę... w końcu ma miecz, a znam ją od... paru sekund/minut?
-Nie bój się - powiedziała, jak ona to wyczuła? - Jestem Tinia - powiedziała i uśmiechnęła się chowając miecz. Nie miała żadnego pasa, więc musiała ściągnąć go z ekwipunku, pewnie. - A ty?
-Aiko - powiedziałam - Wiesz coś o tym świecie? - zapytałam
-Nie... jestem tu od paru godzin - Godzin? Czyli ten świat istniał już za nim tutaj się znalazłam? Nie powiem, że fascynujące...
-Czy tylko mi się wydaję, że ten świat to iluzja? - zapytałam - Przecież to oczywiste, budzę się na ziemi, chodź byłam nie lada kilka minut temu pod swoim łóżkiem. Mam obok swojej ręki w tej chwili miecz, którego może nie pragnełam mieć... A teraz poznaję równie obcą mi osobę jak i ten świat...
-To nie jest iluzja... - powiedziała
-Udowodnij
-Dobrze - powiedziała i kazała mi się nie ruszać. Wzięła kamyk i rzuciła w moją stronę, gdy był już nie lada centymetr ode mnie, własnie teraz go zobaczyłam i odskoczyłam
-Oszalałaś?! - krzyknęlam i poczułam kawałek kamyka, który odbił się od mojej ręki... Zawsze wierzylam, że w unikaniu jestem najgorsza. Nigdy nie było takiej okazji do unikania, a teraz sobie to uświadomiłam, że nie potrafię unikać...
-Nie, udowodniłam Ci - powiedziała - Poczułaś?
-Przecież to oczywistę! - krzyknęłam i zaczęłam przesuwać prawą dłonią, raz w jedną stronę, a raz w drugą po bolącej, lewej ręcę.
-I widzisz - powiedziała
-Co masz na myśli? - spytałam
-Gdyby to była iluzja, już dawno była byś w swoim domu - powiedziała
-Rozumiem... - powiedziałam i poruszyłam ręką, ukazało mi się MENU. Najechałam na słodki, malutki obrazek z napisem "Umiejętności". Pokazał mi się wielki pasek umiejętności... jak zwykle w moim życiu jest tak "Widzę coś, ale i tak tego nie mam...". Umiejętności były zablokowane, bylo ich wiele. Między innymi: Gotowania, Malowania, Grania na instrumentach, Rysowania, Gimnastyki, Polowania, Latania i wiele innych... chodź nie które z tych umiejętności rozumiem jak Rysowanie i Polowanie, oraz gotowanie, ale... Granie na Instrumentach?  Gimnastyka tez mnie lekko interesuje. Była jedną umiejętność, którą miałam odblokowaną, każdy to najwyraźniej miał. Była to umiejętność Walki Mieczem. Gdy się na nią kliknęło - Wyskoczył jeszcze jeden panel, pokazywał on pozostałe umiejętności zaliczane do właśnie tej kategorii. Takimi jak: Ognisty miecz, lodowy mecz, dwureczny miecz i jeszcze innych. Natomiast jak kliknęło się w umiejętność Gotowania, nie miało się np. Ognistego gotowania, miało się natomiast: Lvl 1, Lvl 2, Lvl 3 itd. Podobnie było w innych umiejętnościach... Lecz jak ja przeżyje w tym świecie, a raczej jak my przeżyjemy? Toż to ja ledwo co odróżniam pszczołę od potwora... Jak tak dalej pójdzie to albo będę w Gibbsach chodzić, lub Tinia będzie musiała mi wykupić miejsce w szpitalu... [...]

-----------------------------------------------------------------------

Cześć! Tu Alka z już 1 rozdziałem :) Jesli nie wiecie dlaczego juz od razu Aiko jest w Lyoko, to odsyłam was do Prologu... mówi coś na początku xD Więc ja was nie zanudzam i powiedzmy, że biorę się do pisania kolejnego rozdziału :) I oczywiście robienia zadania z Polaka (Napisz opowiadanie na podstawie komiksu w książcę) I jeszcze przepisywanie ze wczoraj... Matko Sałatko XD Nie będzie łatwo, z tego, że nie wiem jak mi weny starczy na KodLive, tutaj i zadanie... choć i tak jutro to samo zadanie, ale już opartego na PORWANIE KSIĘŻNICZKI... Ach te opowiadania będą bardzo dziecinne... Ale grunt, że Fantastyka :)


Ala

niedziela, 25 stycznia 2015

00. Prolog

-Mamo! - krzyknęła Polka - naprawdę musisz jechać?
 -Słonko, omawialysmy to, mam pracę i musze jechać by zarobić na jedzenie - tłumaczyła -A nie możesz pracować przez intermet?
-Jak można tak caly czas pracować? - zapytala i juz była ubrana w buty
-No proszę! - krzyknęła trzynasto letnia dziewczyna już bardziej przekonywująco
-Aiko, musze iść, nie zawracaj mi głowy, dobrze? - zapytala i wyciągnęła kurtkę
-Eh... ale wróć! - krzyknęła
-Jak miałabym nie wrócić do domu? - powiedziała i zasunela juz zamek od kurtki
-Eh... dobrze, wierzę Ci, ale pamiętaj o mnie! - krzyknęła
-Dobrze, a kiedyś nie pamiętałam?
-Dobrze... papa, mamo! - krzyknęła błekitno włosa
-Do widzenia, skarbie - powiedziała i ucalowala dziewczynę, a po chwili wyszła.  Aiko wyszła jeszcze na zewnątrz zobaczyć, czy mama dobrze jedzie, a przynajmniej w dobrą stronę i popatrzec jeszcze na mamę, która jedzie na miesiąc do pracy... Zanim matka dziewczynki weszła do samochodu, nie wiadomo czemu leżała na ulicy.
-Mamo? - zapytala cichutko dziewczyna, a nagle jej mama zaczynała krwawic... - Mamo! - krzyknęła, lecz bała się, że zaraz ona będzie w takim stanie. Sprawcą zabicia matki  dziewczynki  byli trzej chłopaków w maskach... to był istny koszmar dla dziewczynki. Pobiegła szybko do swojego pokoju i schowała się pod łóżkiem... nie czekając na jakąś pomoc...
-Nie nawidze swojego życia - mówiła - Nie nawidze tego świata.  Nie nawidze rzeczywistości... Nie nawidze chłopaków... Nie chce juz w ogóle żyć! - krzyknęła, wie, że jak zaśnie i nikt jej nie pomoże, to będzie w piekle, ale jak nie znajdą jej... Aiko ma dużego pecha, wiec prędzej, czy później ją znajdą... Dziewczyna zasnęła.

========================================

-Gdzie ja jestem? - zapytala Polka, nie była pod łóżkiem, była na ziemi, żółtej ziemi...


-----------------------------------------------------------------------


Witaj :) Jest to prolog, który bardziej wam wyjaśni o czyme będą moje opowiadania i ogólnie cały blog :) Rozdział będzie za nie długo ;)


KOMENTUJESZ --> MOTYWUJESZ :)


Siemka :)

Witaj. Jeśli zastanawiasz się o czym jest ten blog to ten post jest dla ciebie :)  Na tym blogu będę pisała opowiadania, gdzie bohaterowie muszą przetrwać w Lyoko, używając tylko miecza i umiejętności.  Oczywiście nie będzie tylko to, by was za nudzić do końca życia xD Będzie także jeszcze jedno miejsce akcji, a nawet jeszcze dwie, lecz to będzie niespodzianka :)

Myślę, że mój pomysł na takie opowiadania, was zaciekawi i, że będziecie na tego bloga wchodzić często, by poczytać nowe rozdziały :)









 Ala